#1 2006-09-30 11:27:42

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

u progu stajni...

*Wszedł szukając stajennego.*
- Gdzie ta pijaczyna znowuż się podziewa! Psia mać!
*Ruszył ciężkim krokiem w stronę chaty stajennego.*

Offline

 

#2 2006-10-02 08:24:04

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

Re: u progu stajni...

*Wszedł do stajni.*
-Gdzie ta pijaczyna znowuż?! Sam bedę musiał osiodłać konia.
*Zabrał się do siodłania konia, co mu nie wychodziło najlepiej, po kilku próbach udało mu się tego dokonać.*
-Czas udać się na łowy...
*Ruszyl w kierunku bramy.*
......

*Odstawił i rozsiodłał konia, po czym ruszył ku bramie.*

Offline

 

#3 2006-10-04 16:49:42

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: u progu stajni...

Zobaczyła, że nad każdym boksem wiszą szyldy z imieniem konia oraz właścielem. Jednak jeden nie miał właściciela, domyśliła się, że jest to koń do transportu... Stwierdziła, że chyba nikt się nie wścieknie jeżeli go pożyczy na kilka godzin. Wzięła go z boksu, wyczyściła kopyta, wyczesała dokładnie sierść szczotką z włosia, potem przeczesała rękoma by usunąć wszystkie pozostałości obcierające konia podczas galopu. Siadła na oklep. Spieszyła na targ do miasta by kupić sobie konia, zaś targ ów kończył się przed zachodem słońca. Do miasta daleko, a słońce już w zenicie...*
No kochany, mam nadzieję, że nie jesteś przyzwyczajony tylko do jazdy z bagażem...
*prawie się pomodliła i ruszyła w drogę*

Offline

 

#4 2006-10-09 17:18:19

Lady Mabh

Member

3003754
Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2006-10-01
Posty: 48
Punktów :   
WWW

Re: u progu stajni...

*Weszła do stajni, poszukała swego wierzchowca, wyprowadziła i zaczęła starannie czyścić. Gdyby teraz ktoś do niej podszedł, to by się zdziwił, gdyż mówiła do zwierzęcia. Lubiła rozmawiać z tym jednym z niewielu jej przyjaciół. Jednym, ale najwierniejszym, który zawsze ją wysłucha. Skończywszy czyścić, założyła rząd i ruszyła na przejażdżkę*


*Wróciła po dość długim czasie. Starannie wytarła wierzchowca sianem, poklepała po szyi i udała się na długą i odprężającą kąpiel*

Offline

 

#5 2006-10-15 15:13:45

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: u progu stajni...

*Powróciła z dwoma końmi. Na jednym siedziała, zaś drugi za uzdę przyprowadziła*
- No dobrze się spisałeś *westchnęła do konia transportowego * To fakt, żeś nie jest szybki ale wytrzymały i ostatecznie nie było problemu z dotarciem do miasta i z powrotem.
*Znów powtórzyła całą procedurę wyczesywania i czyszczenia wierzchowca, nalała mu wody i dała pokarm*
- Chodź, chodź do boksu Cię zaprowadzimy *mówiła do drugiego, niespokojnego konia* Nie dziwota, że się tak niespokojnie zachowujesz, w końcu pierwszy raz tutaj jesteś. Ale nie martw się, nic złego Cię tu nie spotka. *wymruczała mu do ucha*

Offline

 

#6 2006-10-15 15:16:30

Renhl

New member

Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2006-10-14
Posty: 4
Punktów :   

Re: u progu stajni...

*Wilczyca nie mogła dłużej usiedzieć w swej izbie. Za bardzo drażniło ją zamknięcie. Przechadzając się w tą i we tę po gościńcu, poczuła przyjemną woń... zapach dorodnej zwierzyny... Zapach doprowadził ją aż tu, do bram stajni. Chytrze przyglądała się swym potencjalnym ofiarom.*- Cóż to za zwierz?* mruknęła pod nosem i cicho jęła zbliżać się do pierwszego boksu. Wilkołak mrużył swe lazurowe oczy dokładnie taksując siwą klacz*- Brak poroża... łatwo pójdzie...

Ostatnio edytowany przez Renhl (2006-10-15 15:19:27)

Offline

 

#7 2006-10-22 15:35:56

Renhl

New member

Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2006-10-14
Posty: 4
Punktów :   

Re: u progu stajni...

*Czając się wciąż w ukryciu... wilczyca obserwowała jak przez stajnie przechodzi, co rusz, to nowa postać.. to ktoś zwierzę wprowadza.. to znów je szczotkuje.. lub z boksu zabiera... I choć miała wielką ochotę na siwą klacz, którą sobie upatrzyła... Nie mogła pozwolić aby doszło do rozlewu krwi na oczach innych mieszkańców zamczyska... Warknęła pod nosem i opuściła stajnię...*

Offline

 

#8 2006-12-11 01:36:26

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: u progu stajni...

*Zeskoczyła z siodła i wprowadziła swego wierzchowca do stajni*
Taaak.. jeszcze pusto, stary owies, stare siano, brak wody... No, wszystko się naprawi! Mamy czas! A ja przezornie wzięłam trochę prowiantu zarówno dla Ciebie, Kobyłko jak i dla siebie!
*Powiedziała do Konia po czym dokładnie wyczyściła i napełniła poidła i tym podobne*

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.sylwester2012.pun.pl wow warrior arms poradnik pvp world of warcraft poradnik dla zielonych szczeniak owczarka niemieckiego osowiały ksiega demonow w watykanie