#1 2006-10-15 15:06:27

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Wierzchowce

*Przechodziła między boksami z końmi i każdego po kolei dokładnie oglądała... Niektóre wyglądały na bardziej żywe drugie na mniej. Większość była dość rosła a po posturze widać było, że są bardzo żywe. Ponieważ boksy były zamknięte nie mogła obejrzeć dokładnie każdego wierzchowca.* *westchnęła*
- Dziwne to boksy, zamknięte na klucz... a klucz mają jedynie właściciele tych zwierząt oraz stajenny. Cóż, może pozwolą mi je obejrzeć...
*I z tą nadzieją czekała na członków gildii by jej pokazali swe wierzchowce*

Offline

 

#2 2006-10-15 15:53:27

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: Wierzchowce

*Wprowadziła do pustego boksu nowego konia. Przywiązała go za uzdę, starannie wyczesała, umyła. Podała mu jedzenie i obejrzała*
*Po obmyciu koń był maści białej. Grzywa lśniła jakby była przyozdobiona kawałkami srebra. Na chrapach i koronce jego barwa lekko zmieniała się w czerń. Zaraz za grzywą wręcz dobitnie uwypuklał się kłąb. W okolicach przedramion i stawów skokowych wyraźnie zarysowywały się ścięgna. Na podstawie ogólnej budowy ciała można było wywnioskować, że jest bardzo szybkim koniem, lecz zupełnie nie nadaje się do noszenia większych ciężarów. Mimo wszystko drowka myśli, że nie będzie miał problemu z uniesieniem jej lekkiego, częściowo elfiego ciała. Grzbiet był lekko wklęsły co świadczyło o rzadkim noszeniu kogokolwiek lub czegokolwiek na sobie* Trzeba będzie go trochę wytrsować *Nie lubiła robić tych rzeczy. Jej tresura była delikatna, nie niszczyła psychiki zwierzęcia, co tak często robią zwykli treserzy. Dlatego koń był złapany a nie kupiony. To też miało swoje oznaki- był zupełnie dziki, w boksie zachowywał się jak burza zamknięta w magicznej kuli. Na szczęście pozytywnie reagował na swoją właścicelkę więc Visenna nie obawiała się problemów z tym wierzchowcem. Zerknęła ku jego genitaliom by upewnić się co do płci- wcześniej nie zdążyła tego zrobić.*
-A jednak klacz... Jakby Cię nazwać
*Raz jeszcze rzuciła na niego okiem* Taaak, możesz się nazywać Naamah. Pasuje do Ciebie jak ulał mója piękna demonico *Uśmiechnęła się. Nalała jej jeszcze wody, czego wcześniej zrobić zapomniała. Wyszła z boksu i stajni.
Po dłuższej chwili powróciła z nieoheblowaną deską, napisała na niej Naamah , rzuciła okiem na konia ostatecznie sprawdzając czy nic jej nie brak. Następnie opuściła stajnię.*

Offline

 

#3 2006-10-21 17:04:30

Lady Mabh

Member

3003754
Skąd: Poznań
Zarejestrowany: 2006-10-01
Posty: 48
Punktów :   
WWW

Re: Wierzchowce

*Weszła do stajni, by pogadać ze swoim wierzchowcem. Potęznie zbudowany ogier o białej grzywie i ogonie oraz o sierści koloru złota, jak zwykle stał spokojnie w boksie i popijał wodę.*
-No co mój miły?? Co do...
*Usłyszała hałas. Przeszła się dalej i ujrzała siwego konia, który próbował roznieść boks.*
-Na wszystkie świętości... Ktokolwiek cie tu sprowadził musiał się całkiem dobrze namęczyć, aby cię złapać...
Naamah
*Przeczytała imię konia na tabliczce wiszącej nad boksem.*
-Visenna. No tak, którzby inny.
*Uśmiechnęła się do siebie, pogłaskała konia po chrapach i wróciła do swego wierzchowca. Pogadała z nim, pogłaskała, wyczyściła, po czym opuściła stajnię.*

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
nameczanie co sie dzieje jak cie namierzą przez internet www.wiedzmin.pun.pl roślina akwariowa czerwone liście www.haxball.pun.pl