#1 2006-09-29 13:10:53

Estving

Strażnik bramy

Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 14
Punktów :   

Gburowaty Strażnik...

*Stał po środku mostu i rzucał po nosem jakieś przekleństwa.*
- Psia mać, ki diabli mnie tu nadali, wszak jeno zamczysko grozą wieje, a mnie tu na wietrze przewieje w końcu, ni żywej duszy jam już tyle czasu nie obaczył, psia mać...
*Zaczał chodzić wzdłuż mostu, to w jedną to w drugą stronę, aż przysiadł przy bramie.*
- Wojaczka, to były wspaniałe lata, szkoda żem starym już i nie ta krzepa, wszak jeno nie jeden łeb był rozpłatał... *westchnał, po czym oddał się wspomnieniom.*

Offline

 

#2 2006-09-29 21:53:09

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Podszedł do Estvinga.*
- Witaj, jakieś wieści? Obcy na horyzoncie?
*Spytał oczekując odpowiedzi.*

Offline

 

#3 2006-09-29 21:57:18

Estving

Strażnik bramy

Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 14
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Spojrzal na zakapturzoną postać.*
- Witaj Panie...
*Skłonił się wpół.*
- Żadnymi wieścmi uraczyć Cię nie mogę, wszak ponoć Spartanie przeciwko gildii GROM miecze kierują. Wszak to być może ciekawe zdarzenie.

Offline

 

#4 2006-09-29 22:02:03

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Z  uśmiechem.*
- Stary druhu, nie kłaniaj się w pas, jam nie godzien tegoż, Tyś wojem znamienitym za swej młodości był, od dawien dawna mym druhem jesteś, więc oszczędź mi tych ceregieli. Powiadasz, iż Spartanie zbrojnie występują przeciwko tym pomiotom, wszak i moje ostrze ku ich uciesze wraz z nimi stanie.
*Poklepał pochwę z mieczem osadzoną u jego boku.*
- Być może jakiś łup nam z tego spadnie.
*Zaśmiał się głośno.*
- Ruszam ku ogrodom, bywaj druhu.
*Uniósł rękę w geście pozdrowienia po czym odwrócił się i odszedł.*

Offline

 

#5 2006-10-02 08:28:23

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Przejeżdzając pozdrowił tylko gestem Estvinga i ruszył w dal.*

....

*Powrócił z polowania, z uśmiechem spojrzał na strażnika.*

Offline

 

#6 2006-10-02 10:36:46

Estving

Strażnik bramy

Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 14
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Spojrzał na Psychusa i burknął pod nosem.*
- Jeździ w tę i nazad, jakby robić nie miał co! Może sobie postoi samotnie na moście a ja odpocznę!
*Uśmiechnął się do swego Pana.*
- Jak polowanie? Zwierz ubity?
*Spytał mało zaciekawiony.*

Offline

 

#7 2006-10-02 10:39:09

Psychus

Samozwańczy Pan Mroku

3550249
Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 83
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*Zatrzymał się.*
- Ano zwierz martwy, będzie na przyjęcie jako jadło podany. Alez to była dzika bestyja Estvingu.
*Zsiadł z konia.*
-Poczekaj no jeno odprowadzę konia do stajni a powrócę i opowiem.
*Prowadząc konia udał się w stronę stajni.*

Offline

 

#8 2006-10-03 12:29:40

Estving

Strażnik bramy

Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 14
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

- Mnie pewnie nawet okruchy tego jadła nie przypadną...
*Burknął pod nosem.*

Offline

 

#9 2006-12-11 01:31:27

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

Witaj! *uśmiechnęła się do Estvinga* Widzę, że już w pracy!! A ja dopiero powróciłam, dopiero kurier cały zdyszany przybiegł niosąc mi informacje, że Galimor znów otworzył swe bramy, że można wracać...
Jakże miło widzieć znów to słońce, nieprawdaż? Spod tego kąta wygląda znacznie lepiej, niż z innych krain. *Zakończyła potok słów, delikatnie otarła łezkę wzruszenia z policzka niemalże pergaminowego koloru*
Do zobaczenia więc wkrótce! Pewnam, teraz inaczej będzie nie tylko w tej krainie ale w naszym zamku również! *Wskoczyła spowrotem na siodło, pognała do stajni*

Offline

 

#10 2007-01-11 23:31:22

Visenna

Member

1711062
Zarejestrowany: 2006-09-29
Posty: 88
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

*W galopie przybyła do mostu, gdzie zsiadła z rumaka, coś szepnęła mu do ucha, on zaś jakby na komendę powlókł się w kierunku stajni* Inteligentna bestyjka... *mruknęła i natychmiast przeniosła swe zainteresowanie na Strażnika*
Wreszcie! Estvingu, chyba musiały być jakieś problemy z zamkiem, ponieważ me największe wysiłki przy pokonaniu trasy tutaj wiodącej spełzły na niczym! Dopiero teraz, po kilku dniach jestem w stanie przekroczyć fortyfikacje!
Azaliż doszły mnie ciekawe słuchy, iż zamykamy to zamczysko i przenosimy się w inne miejsce... Ma to w moich oczach zarówno plusy jak i minusy, ale tak zawsze bywa... Ciekawam tylko, czy po prostu zsyłacie magów, którzy przeniosą to miejsce gdzieś indziej, czy zaczynamy naszą historię od początku.
*Powiedziawszy wszystko, co ją dręczyło przez podróż, skierowała swe kroki ku wejściu, tłumacząc Estvingowi, że jeszcze tutaj powróci by usłyszeć kilka precyzyjniejszych słów na temat przenosin*

Offline

 

#11 2007-02-03 22:57:31

Wierek

New member

Zarejestrowany: 2006-09-28
Posty: 7
Punktów :   

Re: Gburowaty Strażnik...

Estving! *zawolal Wierek*
Estving... To Ty, prawda? Tak dawno mnie tu nie bylo...
Witaj, przyjacielu i strozu. Milo Cie tu znow zobaczyc...
*Ruszyl pospiesznie w strone zamczyska*

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
szukam dziewczyny lubelskie www.mamusiuratuj.pun.pl jak się mówi różaniec samp www.ldsilk.pun.pl