Psychus - 2006-09-29 00:03:56

*Wyszedł z komnaty spojrzał w lewo - nikogo, w prawo - nikogo, ruszył wzdłuż korytarza mając nadzieje iż kogoś spotka, po drodze zaglądał do pustych komnat, aż natrafił na komnatę Wierka, otworzył drzwi.*
- Witaj przyjacielu, nię będę Ci przeszkadzał, wszak ruszać dalej chcę.
*Spojrzał na Wierka, po czym zamknął drzwi i poszedł dalej korytarzem poszukując innych dusz zamieszkujących zamczysko.*

Muarthan - 2006-09-29 00:27:38

*Po drodze spotkał elfkę biegającą to w jedną to w drugą stronę z jakimiś pakunkami, pudełkami... *
-Witaj, przepraszam za to zamieszanie ktore robię..znalazlam pokój dla siebie, tam przy wschodniej scianie..Niedlugo sie już urzadze po swojemu, jak wszystko bedzie gotowe zapraszam w każdej chwili..a teraz pozwolisz...troszke zamieszania z tym mam...
*Powiedziala z uśmiechem wyraźnie zadowolona, że wreszcie znalazła kąt dla siebie, ktory może urządzic po swojemu i ruszyła szybkim krokiem i z wielkim pakunkiem w rękach w stronę swojego pokoju*

Psychus - 2006-09-29 00:42:46

*Uśmiechnął się w jej stronę.*
- Wszak Muarthan, urządzaj co byś miała chęć, jeno pofolguj z burzeniem ścian, jeno zaprawa jeno jeszcze wilgotna.
*Zaśmiał się po czym ruszył dalej.*
- W końcu jakies życie...
*Przeszedł jeszcze pare kroków, po czym zawrócił i udał się do swej komnaty.

Wierek - 2006-09-29 16:41:09

*Nim sie zorientowal, ze ktos wszedl, drzwi zostaly ponownie zamkniete...*

Ruch tu jak w ulu... *powiedzial cicho do siebie*

Psychus - 2006-09-30 17:07:47

*Idąc ku swej komnacie usłyszał cichy chichot zza jednych z drzwi i postanowił tam zajrzeć.*

Visenna - 2006-10-01 16:35:26

*Na przy końcu korytarza złożonych w coś kształtu piramidki leżało kilka tobołków i skrzyń. Znajdowały się przed lekko uchylonymi drzwiami, widać ktoś się wprowadzał do swojego nowego pokoju. Po przekroczeniu drzwi wszystko jeszcze było w nieładzie, lekko porozrzucane. Pod oknem, nad jedną ze skrzyń siedziała dość mała postać, zupełnie zaprzątnięta przez wprowadzanie się do owego miejsca.*

Psychus - 2006-10-02 01:16:57

*Idąc u swej komnacie zerknął na leżące nieopodal pakunki.*
- Kolejna osoba się wprowadza, może ruch tu w końcu się zrobi ciut większy.
*Po czym zaśmiał się i udał się ku komnatom na wypoczynek.*

Psychus - 2006-10-21 08:56:07

*Przechadzał się korytarzem spoglądając na coraz to nowsze ornamenty na drzwiach do zajętych komnat.*
- Żyw ten zamek będzie...
*Uśmiechnał się i poszedł ku arenie treningowej nowe zapiski z raportów zaprezentować.*

Alvar - 2006-10-21 22:30:49

- No zesz ty... - wyrzekł zmęczonym glosem - Narostawiają tych pudeł. Człowiek sie kiedys we wlasnym domu o cos zabije.

*Lecz mimo marudzenia, zmęczony walka ze złem, Alvar wracal do swojej komnaty napełniony radością i wiara widząc zaludniajace sie pokoje*

Visenna - 2006-12-11 01:39:37

Czas na generalne sprzątanie! Chyba pierwszy raz odzieję czapeczkę sprzątacza ale jestem pierwsza, a ktoś musi pozbyć się pajęczyn, kurzu i wszelkich oznak opuszczenia, zaniedbania! Do roboty, do roboty... *Wesoło podśpiewując sobie piosenkę przystąpiła do sprzątania- które trwało bardzo długo*
*Wreszcie, dopucowując ostatnie elementy zobaczyła w korytarzu cień- przyjrzała się*
-Kto przybył do zamku? Z kim mam przyjemność ponownie się powitać, pogawędzić?

Psychus - 2007-01-08 09:38:28

*Wynurzył się z komnaty.*
- Witaj Visenno, miłoż Cię znowu ujrzeć.
*Spojrzał po zakurzonych obrazach, pajęczynach u sufitu wiszących*
- Zaniedbane zamczysko. Wyłazić z komnat! Sprzątanie zamczyska nas czeka. Kto idzie oprzątnać ogród? Kto do bramy? Kto do fontanny? W stajni mi obudzić tego lenia ! Ruszać się..!
* Po czym wrócił do komnaty, by za chwile wyjść i ruszyć korytarzem ku wyjściu.*
- Ja zajme się placem..
* Po chwili zniknął za rogiem.*

Gayla - 2007-01-09 18:53:45

*Zaspana wyjrzała uchyliła drzwi swej komnaty i wyjrzała na korytarz*
-Ki czort, co to za hałas? *Ziewnęła głosno. Zauważyła znikającego za rogiem Psychusa, rozejrzała się dookoła.*
-Hmm, rzeczywiście trochę tu do zrobienia. To ja za fontannę się chyba zabiorę... Albo salę bankietową... Wszak po tak długim zastoju bal trzeba powitalny! *Zniknęła na moment w komnacie. Po chwili wyszła na poszukiwanie czegoś co może być przydatne do zrobienia porządków.*

Wierek - 2007-02-03 23:03:19

*W koncu dotarl do zamku. Stanal na srodku korytarza... Zagubiony...*
- Wrocilem! Wrocilem! Jest tu kto?!?
Jak wiele sie tu zmienilo... Jak wiele... Czas sie zapoznac z tym wszystkim...
Tylko... Czy ktos moglby mi wskazac do mojego pokoju... O ile jeszcze mam tutaj swoje lokum... Jesli o mnie nie zapomnieliscie...

Tensarioth - 2007-02-23 13:07:43

*krasnolud trafił na korytarz, początkowo wszystko zdawało być się nie swoje, mroczne i tajemnicze, lecz po kilku chwilach począł się przyzwyczajać, kroczył powoli wzdłuż korytarza rozglądając się po bokach i szukając swojej komnaty pośród wielu drzwi*Jest tu kto*zapytał cicho i niepewnie*

Psychus - 2007-02-23 17:00:20

*Uchylił drzwi swej komnaty by wyjrzeć któż tyle hałasu sprawia.*
- Witaj krasnoludzie *rzekł i skinął głową na widok Tensariotha*
- Już żem myślał, iż jakoweś zjawy mi się szwędają po zamczysku.

Tensarioth - 2007-02-23 17:11:35

No jeśli żem wyglądam na zjawę, to już nie dobrze zali ze mną*uśmiechnął się lekko*Wskaż mnie jeno mą komnatę, bo już całkowicie się pogubiłem.

Psychus - 2007-02-24 10:13:27

*Z uśmiechem wskazał na drzwi leżące w połowie korytarza.*
- Żali tam wolna komnata otworem czeka na swego najemce.. Zajmijże jeśli Ci się spodoba wszak jeno tam łoże stoi i pustych pułek pare ściane zdobi..

Tensarioth - 2007-02-24 10:53:31

*krasnolud podrapał się po brodzie*tym lepiej...dużo lepiej, będę mógł swoje rupiecie tam przechować*popatrzył na niego przez chwilę i podażył do wskazanego mu pokoju*

Psychus - 2007-02-24 11:12:31

*Spojrzał na Tensariotha*
- Że też te krasnoludy o własne brody się nie potkną *wymamrotał pod nosem po czym zaczał się śmiać i zniknął w mroku swej komnaty.*

Kaleth - 2007-02-24 15:17:41

*krasnolud rozejzal sie po korytarzu* no no no *pogladzil wasy* widok imponujacy, lecz nie przyszedl ja tu by korytaz ogladac ..hyk.. *rozejzal sie po czym ruszyl chwiejnym krokiem i wiedziony przez swoj nos prosto do piwniczki pelnej wina*

Lady Mabh - 2007-08-21 00:05:12

*Szła korytarzem. Nie widziała nikogo.*
-Cholera. Żadnej żywej duszy. Gdzież się wszyscy podziali? Wywiało ich czy co?
*Klnąc pod nosem skierowała się w stronę piwnic.*
-Trzeba się rozruszać. A najlepsze na rozruszanie się jest wypić jakiś godny trunek :)
*Z uśmiechem na ustach przyśpieszyła kroku.*

bt taktyki na kamieniach pojawił się glon starożytne księgi czarów urządzenie varadero opinie wierszyk dla miłości życia